and this is my blog!

Posts tagged “Varius Manx

Zagraliśmy z pompą! I dla pompy!

“Gramy równo jak szwajcarski zegarek” takie motto widnieje na naszym sztabowym kubku. Jakie motto, taka gra. Wczoraj tarnobrzeżanie pokazali na co nas stać.

Do tej pory nie mogę uwierzyć, że zebraliśmy ponad 80 tysięcy. Przez cały dzień szczerze powątpiewałem w to, że damy rade zbliżyć się do ubiegłorocznej kwoty. Może dlatego, że nie miałem czasu śledzić na bieżąco kwoty, a może dlatego (i raczej tak), że wiadomości które dostawaliśmy nie wskazywały na to, że ma się coś zmienić.
Ogólnie dzień był cudowny, wszystko szło z godnie z planem. Sztabowcy pracowali w pocie czoła i z radosnym uśmiechem. Atmosfera była gorąca i kolorowa, czego dowodem może być koncert zespołu Varius Manx i genialne Światełko do Nieba! Kto widział, ten na pewno potwierdzi moje słowa, kto nie miał okazji niech szybko wyszukuje zdjęcia z wieczora a najlepiej dobrej jakości filmiki. Potwierdzeniem tego, na pewno będzie też fakt, że do tej pory nucę kawałki Variusu i to, że złapałem się na tym, że ostatnim razem jak słuchałem Varius dobrowolnie – sam sobie puściłem żeby słuchać – było dawno temu, a nuty leciały z odtwarzacza kaset.

Genialnym pomysłem było, żeby Ojciec Dyrektor prowadził licytację. Świetne było też to, że na licytacji mieliśmy fajne gadżety, a tarnobrzeżanie chcieli je dostać. O każdą rzecz pod sceną toczyła się walka, gdy już miało być sprzedane za chwile ukazywała się ręka w górze i okrzyk – czyli walczymy dalej. Świetną niespodzianką dla mnie była sprzedaż kubka sztabowego za 200 zł. Emocji na scenie i pod sceną nie brakowało, a ja co chwile łapałem się za głowę. Efekt? Prawie 7 tysięcy złotych trafiło do puszki z licytacji!!!

Po wielkim zamieszaniu przyszedł czas na porządki i sprzątanie, później małe podziękowanie dla wszystkich wolontariuszy i w sztabie zostało się nas kilkanaście osób. Wszyscy zmęczeni cierpliwie wyczekiwaliśmy ogłoszenia wyniku liczenia pieniążków. Nikt się nie spodziewał, że może być rekord i w sumie nikt tego nie oczekiwał, bo ważne było to, że w ogóle zagraliśmy. No i się okazało – 80 400zł trafiło do naszych puszek, a to jeszcze nie koniec, bo jeszcze aukcje on-line, które trwają :)

Pewnie wielu rzeczy nie zdołałem opisać, nie pamiętam o nich teraz, albo uważam za tak oczywiste, że nie wspominam o nich, pewnie o wielu rzeczach przypomnę sobie później. Na teraz to w zasadzie koniec mojego małego podsumowania.

Dzięki wielkie dla Tarnobrzega. Dzięki wielkie dla całego sztabu, w którym mogę coś działać i dzięki za taką możliwość :)
A jeszcze większe podziękowania dla Ojca Dyrektora i Wiktora :)

PS. A chętnych do pooglądania zdjęć zapraszam na stronę sztabu: www.wosp.vel.pl i na blog Pawła Żaka, który też biegał po Placu Bartosza Głowackiego z aparatem:O TU. KLIK.

fot. Paweł Żak

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.